26-29.10.2016
Rano w Famarze (jeszcze dzień przed wyjazdem do PN Timanfaya) - ze względu przede wszystkim na problemy z moim karkiem - postanowiliśmy na kolejne noce zakwaterować się jednak pod dachem w jednym miejscu, by nie musieć nosić ciężkich plecaków. Niestety pod dużym znakiem zapytania było też nurkowanie, które mieliśmy zaplanowane na przedostatni dzień naszego pobytu na Lanzarote.
Zrobiłam rezerwację pokoju w pensjonacie San Gines (28 euro za 2 os.) w Arrecife, gdzie dojechaliśmy porannym autobusem. Na tarasie hotelowym ciężko byłoby jednak wypocząć...
