Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kambodża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kambodża. Pokaż wszystkie posty

21 mar 2015

Na zakończenie Kambodży

PIENIĄDZE

        W Kambodży mamy dwie obowiązujące waluty: riel oraz dolar.
        Oficjalny kurs dolara wynosi mniej więcej 1$=4030 rielów, ale standardowo przelicza się to 1$=4000 rielów i bardzo rzadko zdarza się, że ktoś policzy inaczej (jeśli już, to czasem w hotelach).
        Ceny podawane są wymiennie, albo w $ albo w rielach, a płacić można czym bądź przy odpowiednim przeliczeniu - co więcej, naraz płacić można obiema walutami. Np. jeśli za coś trzeba zapłacić 5000  rielów, to można dać 1$+1000 rielów.

19 mar 2015

Siem Reap i świątynie Angkoru, cz. II

[06-07.03.2015]

        Kolejnego dnia pobudka o godz. 4.40. Byłam już na słynnym zachodzie słońca na Phnom Bakheng, to teraz czas na jeszcze słynniejszy wschód w Angkor Wat. Oj, tłumy waliły tu srogie...


17 mar 2015

Siem Reap, czyli ile starożytnych świątyń można zobaczyć w 3 dni

[04-07.03.2015]    

         Już spieszę z odpowiedzią: dużo. Albo jeszcze bardziej prawidłowo: niewiarygodnie wiele...
            Siem Reap oznacza ponoć "Syjam pokonany". Samo miasto jest zdecydowanie najbardziej turystycznym miastem Kambodży, a to wszystko ze względu na ruiny, po których biegała Lara Croft z Tomb Rider.

9 mar 2015

Kompong Cham i Kompong Thom

KAMPONG CHAM
[02.03.2015]

        Siedzę na balkonie guesthousu w Kampong Cham i patrzę na rozpościerający się przede mną Mekong.


5 mar 2015

Bezdroża Sen Monorom i opróżnienie apteczki...

[28.02-02.03.2015]

        Dochodzi  godzina 9.00. Dziś z Oliverem wstaliśmy o godz. 5.30, żeby opuścić Banlung, a po ponad trzech godzinach nadal jesteśmy w mieście. Docelowo mieliśmy dojechać do Sen Monorom, jadąc autobusem o 6.30 do Kratie bądź Kompong Cham i tam dopiero jutro przesiąść się na  minivana do Sen Monorom. Ostatecznie dojedziemy tam już dziś i to bezpośrednim busem z Banlung :)

Banlung, na krańcu kambodżańskiego świata

[26-28.02.2015]

        Kolejny mroźny autobus... Ale była szansa ugrzać się po drodze poza autobusem :))


3 mar 2015

Kratie - senne miasteczko nad Mekongiem

[24-26.02.2015]

        Podczas podóży do Kratie tempratura na zewnątrz wynosiła jakieś 35 stopni, a wewnątrz autobusu jakieś 15 stopni... Wymarzłam paskudnie - całe szczęście, że na przerwie jedzeniowej kierowca otworzył mi luk bagażowy, skąd wyciągnęłam kurtkę. Jak można tak mrozić pasażerów?
        Kratie jest niewielkim miasteczkiem położonym nad Mekongiem. Główną jego część - jak zwykle - stanowi olbrzymie targowisko.


2 mar 2015

Reżim Czerwonych Khmerów - gdy Kambodża spływała krwią i łzami...

        Podróżując po Kambodży, czasami odczuwa się pewną... mroczność tego kraju, która nad nim nadal wisi i która wynika z wydarzeń, które miały miejsce wcale nie tak dawno temu.
        Czerwoni Khmerzy było to ugrupowanie komunistyczne połączone z khmerskim nacjonalizmem. Swoje działania rozpoczęli już w latach '60 ubiegłego wieku, do władzy dochodząc od 1970 r. - w 1975 r., wspierani przez Wietnam Północny i Chiny, przejęli kontrolę nad 85% powierzchni kraju.

28 lut 2015

Phnom Penh, w stolicy Królestwa Kambodży

[21-24.02.2015]

        Stolica Królestwa Kambodży nie oferuje przyjezdnym zbyt wielu atrakcji, ale sama w sobie ma ciekawy klimat i kolonialną atmosferę.
        W zasadzie wszystko można by oblecieć w ciągu jednego dnia, nieco z wywieszonym językiem, ale jest to do zrobienia - zwłaszcza jeśli korzysta się z mototaxi czy tuk-tuka...
        I tutaj dwa słowa - jest jedna rzecz, która w Phnom Penh potrafi doprowadzić do szału.
- Tuk-tuk, miss?
- Moto, miss?
        I tak mniej więcej co 2 minuty, czasem częściej.

26 lut 2015

Wakacje od wakacji na Wyspie Króliczej :)

[19-21.02.2015]

        Miało być tak spokojnie... Ale że był Nowy Rok, to tłumy zalegały na plaży w Kep i tłumy kierowały się na wyspę, gdzie zamierzałam wypocząć, zrelaksować się i nadrobić zaległości w blogu.


25 lut 2015

Takie rzeczy tylko w Kambodży...

[17-19.02.2015]

        Siedzę na motorze za plecami pana parkowca z Parku Narodowego Bokor w Kambodży w okolicach miasta Kampot.
        Pan parkowiec z kolei trzyma swoją lewą nogę na podnóżku drugiego motoru, na którym siedzi Darrian, mój dzisiejszy przewodnik, którego motor klapnął i już nie odpalił.
         Jesteśmy na dość ruchliwej drodze, co chwila parkowiec musi ściągać nogę z drugiego motoru, by zmienić tutaj bieg - i tak nas raz po raz zarzuca. Zrobiłabym zdjęcie, ale obawiam się, że każdy mój ruch mógłby zakłócić balans, który jako tako już sobie wypracowaliśmy.
        To już drugi motor w ciągu godziny, który nam się zbuntował. Gęba śmieje mi się od ucha do ucha - od rana same przygody! :D